Blog > Komentarze do wpisu
I dalszy ciąg.....

Witajcie moi kochani:)

Póki co dalej morduję się niesamowicie z tym haftem i pomału przymierzam się do dwóch wariantów albo wariant pierwszy dziada wyrzucę przez okno albo wariant drugi po prostu skończę:):)

Jeszcze nie wybrałam żadnego wariantu ale jak wybiorę to Was na bank poinformuję :):):)

A zanim ta informacja się pojawi pokażę Wam mizerny postęp:)

No i tak to sobie wygląda na chwilę obecną:):)

A póki co lecę do jakiejś pożytecznej roboty :)

Komarzyca wracała z nocnej eskapady. Nalatała się o wiele więcej niż zwykle, więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej kolacji...

Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni. Miał sporo zleceń i zaczął drążyć jeszcze w nocy, żeby zdążyć z zamówieniami. Zrobił sobie przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży. Od kilku dni miał w głowie dziwną pustkę i zastanawiał się, czy nie spotkać kumpli korników i nie zalać porządnie robaka... Nagle... stanął jak wryty. Drogą kroczyła ponętna komarzyca, która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne ciało kornika...

- Bzzzz... - szepnęła komarzyca.

- Bezy, bezy... - wyjąkał kornik.

Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia. Romans musiał stać się głośny na prowincjonalnej łące. Owadzia plotka rozprzestrzenia się z szybkością pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka, potrafi dotrzeć do ucha każdego zainteresowanego. Nic nie pomagały awantury i groźby. Bo kto to widział komarzycę i kornika! Same kłopoty z tego będą...

Skoro młodzi nie potrafili bez siebie żyć, rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb. Skazani na banicję nie rozumieli, dlaczego wszyscy byli przeciwko tej miłości - szalonej namiętnej, cudownie słodkiej. Światło zrozumienia spłynęło nagle, kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła dziecię. Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką, nie wiedząc jak skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka. Wreszcie odezwał się kornik:

- Biedne maleństwo, na całym tym podłym świecie tylko mama i tata będą cię kochać.

Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały, złośliwooki komornik.

czwartek, 09 marca 2017, vilemoo2005

Polecane wpisy

  • Kawka z mleczkiem:)

    Witajcie serdecznie:) Na początek bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i każdy komentarz jaki zostawiacie na moim szanownym blogu:) Dzisiaj wpadam do Was z n

  • Jest wiosna!!!!!!!!!

    Heloł kochani:) I jest już Wiosna !!!!!!Co prawda nie za oknem ale na kanwie ale zawsze jakiś wiosenny początek! No i proszę jak kwitnąco i kolorowo:):) Mimo iż

  • Wiosno przybywaj ciąg dalszy:)

    Witajcie moi kochani:) Dzisiaj wpadam do Was z ciągiem dalszym mojego małego wiosennego obrazka ,który ma przywołać wiosnę:) No i prawda że kolorowo się zdeka z

Komentarze
2017/03/09 13:57:47
Mi też ciężko idzie haftowanie takich burych kolorów, ale wierzę w Ciebie :D
-
2017/03/15 17:35:29
Dobry blog i ciekawy wpis - dodaje do ulubionych!
Wszelkie zamieszczone zdjęcia robótkowe i prywatne typu Chaszcze,pomioty są mojego autorstwa.Natomiast cała reszta między innymi nagłówek,tło i inne gadżety pochodzą z przepastnych zasobów wspaniałego internetu:)
NIE UDOSTĘPNIAM SCHEMATÓW
I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Czasopismo Twórcze Inspiracje - dla poszukujących inspiracji
ZrobiszToSam.com - rękodzieło i porady DIY - wyszukiwarka porad DIY
zBLOGowani.pl
Polskie Rękodzieło - katalog blogów
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
Babcia Vilemoo

Utwórz swoją wizytówkę