RSS
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Dziopowa miłość!!!!

 

Heloło moi kochani!!!

Dzisiaj się witam z Wami w doskonałym humorze heheheh

Od wczoraj mnie on nie opuszcza ani na troszkę,ani na jotkę!

Pewnie zastanawiacie sie dlaczego a to Wam powiem.

Mianowicie od wczoraj moi dziopkowie nareszcie są razem i już się kochają i mam nadzieję,że będa sie kochać na zabój przez następne dziesiąt lat!!!

A na koniec oprawa:

I to właśnie,że skończyłam następny większy projekt wprawiło mnie w ten dobry humor!!!!

Z danych technicznych:

Kanwa ecru firmy Z

Nici wiadomo DMC

Hefcone 2 nitkami:)

Rama made by Ikea:)Rozmiar ramy 50x70:)

Wzór Kram z Robótkami a kto go stworzył nie mam pojęcia to info dla tych co lubią wiedzieć co i jak hehehe

Ilości zszarganych nerwów w trakcie garnituru nawet nie liczyłam hehehehe

Osobom obdarowanym tym bezcennym wypocinem życzę w dalszym ciągu nieustającej miłości i następnych cudownych rocznic co bym mogła podarować Wam nastepne cudowne niespodzianki ,nie tylko haftowane!!!!!!

To była mała prywata:):):):):)

W planach mam następne większe projekty bo maluchy u mnie wolniej idą niz te większe projekty!

No to do sklikania i również Wam moim czytelnikom z poniedziałku życze dobrego humoru!

- Pańska teściowa już trzeci raz w tym miesiącu ląduje u nas na oddziale toksykologii z poważnym zatruciem grzybami - mówi do gościa ordynator szpitala

- Wydaje mi się to podejrzane.

- Panie doktorze, - odpowiada facet - Ta stara krowa chce otruć mnie i jak tylko wraca ze szpitala gotuje sos grzybowy.

Tylko, że sklerotyczka się zapomina i zawsze próbuje czy dobrze doprawiła.

10:54, vilemoo2005
Link Komentarze (13) »
wtorek, 22 stycznia 2013
Garnitur mnie zabił.....

Heloł moi kochani:)

Siedziałm,dłubałam,mięsem rzucałam nic nie dało.

Błagałam,żeby to sie skończyło.....ale mnie zabiło.

Zamordował mnie normalnie normalny zwyczajny....garnitur...

Za karę dzop jest łysy i nie wiem ile ten stan potrwa zanim mi chęć po garniturze wróci....

 

Normalnie porażka z tym dziopem na całej linni jest.

na długo mam dość brązowego koloru....

No to dobra to spadam.

Jakub, lat 92, i Rebeka, lat 89, cieszyli się na myśl o ślubie, który sobie zaplanowali. Postanowili omówić szczegóły na spacerze. Gdy przechodzili obok apteki Jakub zaproponował by weszli.

- Czy pan jest właścicielem? - zapytał mężczyznę stojącego za ladą.

- Tak - odpowiedział farmaceuta.

- Chcemy się pobrać - mówił dalej Jakub. - Czy macie leki na serce?

- Oczywiście.

- A czy macie leki na krążenie?

- Tak, mamy.

- A czy sprzedajecie też leki na reumatyzm?

- Oczywiście.

- A Viagrę też macie?

- Oczywiście, wszystko to mamy.

- A czy sprzedajecie witaminy?

- Tak, sprzedajemy też witaminy - farmaceuta zaczął się irytować.

- A wózki inwalidzkie i kule?

- Tak, mamy wszelkie rozmiary i rodzaje! Ale dlaczego pan o to wszystko pyta?

- Chcemy ogłosić pana sklep oficjalnym dostawcą prezentów ślubnych.

07:50, vilemoo2005
Link Komentarze (9) »
czwartek, 17 stycznia 2013
Dziop sie pojawia....

Witaj cie moi kochani:)

Bardzo Wam dziękuje za wszystkie odwiedzinki i komentarze!!!!!

Weny u mnie tyle co na lekarstwo bo niestety zrobił mi sie szpital w chałupie i wszyscy chorzy.

Ale wózek trza pchać dalej i pohefcić też trzeba obojętnie czy się jest zdrowym czy chorym....

I tak oto pomału coś do dziopki przybyło.......

Już teraz wiem,że nie wiem czy hefcenie garnituru przeżyję bo to jakaś tragedia jest,jak by mnie długo nie było to znaczy,że garnitur mnie wykończył hehehehe

Dobra spadam sie kurować.

Buziaki w pysiaki!

Do sklepu wtacza się totalnie nabzdryngolony facet i zawisnąwszy na ladzie wykłada przed zbaraniałą sprzedawczynią dwie prezerwatywy:

- Jatoupanikupiłem?

- M-m-m-możliwe...

- Aposo?

09:58, vilemoo2005
Link Komentarze (3) »
sobota, 12 stycznia 2013
I dziopa się objawiła:)

Heloł kochani moi!

 

Dzisiaj wpadłam bo jest objawienie:)

Objawiła się na kanwie dziopka!

I to jaka dziopka sami ziornijcie:

To teraz trza jej jakiego przystojnego dziopa skołować i będzie para jak ta lala:)

No a teraz spadam bom chora jak pies!

Buziaki!

Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".

Następnego dnia dzwonek do drzwi.

Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie.

Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni".

Na tabliczce napis: "Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".

Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę.

Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni. Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo!

W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".

Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:

"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"

Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku. Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!

W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:

- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!

Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.

- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!

Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet.

Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:

"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"

10:35, vilemoo2005
Link Komentarze (10) »
sobota, 05 stycznia 2013
Dziopa z dziopem ciąg dalszy.....

Witam wszystkich serdecznie:)

Wpadłam dzisiaj z dalszym dziopowym hefceniem bo coś tam nieco krzyżyków nastawiałam.

Szału ni ma ale pokazać zawsze można:)

No to bez zbędnego kłapania fotka:

No to dzisiaj by było na tyle hehehehe

Do następnego usłyszenia.

 

Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się, wychodzi z samochodu i patrzy wokół.

Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem próbując dopasować ją gdzie się da.

Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła, zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika.

Po przeglądzie mechanik mówi:

- Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba zawieźć na miejsce.

16:14, vilemoo2005
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2
Zakładki:
Blogi robótkowe-często nawiedzane:)
Inne blogi:)
Wszelkie zamieszczone zdjęcia robótkowe i prywatne typu Chaszcze,pomioty są mojego autorstwa.Natomiast cała reszta między innymi nagłówek,tło i inne gadżety pochodzą z przepastnych zasobów wspaniałego internetu:)
NIE UDOSTĘPNIAM SCHEMATÓW
I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Czasopismo Twórcze Inspiracje - dla poszukujących inspiracji
ZrobiszToSam.com - rękodzieło i porady DIY - wyszukiwarka porad DIY
zBLOGowani.pl
Polskie Rękodzieło - katalog blogów
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
Babcia Vilemoo

Utwórz swoją wizytówkę