RSS
środa, 30 czerwca 2010
Kryptonim Nelson 1:)

 

Jak już wsponiałam w poprzednim wpisie jak Szatańskie dziecko nie wywinie żadnego numeru to moje szanowne kości wybywają z dniem 10 lipca się pogrzać mam nadzieję w słoneczku:):):)

Jakiś czas wcześniej dopadły mnie myśli co by targać za hafcik ze sobą do grzania.Miałam wziąć te bidne czajniki co w ubiegłym roku pociłam i udało mi się tylko 3 wypocić niestety.

Ale w między czasie wpadł mi do głowy pewnien pomysł.

Oglądając na kilku blogach te hafciki i ja doznałam uroku tego cudownego gościa i jego kolegi!I zakochałam sie w tym bydlaku:)

I tu doznałam olśnienia wyglądu całości,który przybrał nazwę:

Kryptonim Nelson:)

I między innymi robótkami zaczęłam działać.

I dzisiaj na pierwszy rzut przedstawiam i ja swojego pierwszego ale jakże cudownego Kota Nelsona wraz ze swoim przyjacielem.

Nelson w cieniu:)

Nelson w słonku:)

i zbliżonko:)

z danych technicznych:

Kawa typowa dla ślepych szanownych osób,nici oczywiście DMC ,tym razem bez inwencji własnej w doborze kolorystycznym.

Chyba nie musze pisać że baksti kontury malo mnie do grobu nie wpędziły.A i trzeba było się zaprzyjażnić z Francowatymi knotami:):):)

Jak wiadomo tych słodkich besti ma być 12.Więc samych nelsońskich wpisów będzie 12 .13 wpis będzie przedstawieniem mojego pomysłu na wykorzystanie tych obrazków w formie kalendarza.

I właśnie ten Nelson z kolega jadą razem ze mną grzać kości.

Powiem Wam,że już nie mogę się doczekac efektu końcowego!Aż mnie łapy świeżbią żeby tylko Nelsona hefcić.

No to zostawiam mini Dowcipa i znikam.

Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:

- Czy jest szef?

- Szefa nie ma, wyjechał po towar.

09:46, vilemoo2005
Link Komentarze (20) »
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Zakładusia nr.15

 

 

Witam wszystkich serdecznie WAKACYJNIE!!!!

Przyszła pora na pokazanie zakłdusi już z numerkiem:

Bidula ta błąkała się po świecie troszkę zanim trafiła do rąk swojej włascicielki!

Zrobiona została na kanwie co jej tam oczka widać.Nici DMC jeśli chodzi o dane techniczne:)

Wzorek jest nie zakładkowy ale tym razem robi za zakładkowy ponieważ  bardzo mi się spodobał i mam nadzieję,że obdarowanej też się spodobał:)

No to do fot:)

i zadek z imieniem które wyjątkowo zostało wypocone inną czcionką niż zawsze:)

No i to ota ta zwiedzająca se świat zakładka jednym słowem światowa z niej zakładusia:):):)

Jeśli chodzi o poprzednią kupkę to póki co narazie jest kupką i póki co kupką pozostanie.

Za niedługo jak się uda moje kości jadą na wakacje i pora przygotować wakacyjny haft i tu zdradzę wam że od jakiegoś czasu ten pomysł jest realizowany i pewnie za niedługo ujrzy światło dzienne no albo nocne jak kto woli.Bo reszta hafcików do tego tajnego Kryptonimu jedzie ze mną kości albo kanwę se grzać.

Muszę sie też zabrać za zakładusię nr 16:):):):)Mam nadzieję,że ruszę z nią jeszcze w tym tygodniu tylko nici musze odmienić bo w oryginale to Anchory sa  a ja preferuję DMCaki:)

No i muszę się wziąć za pocenie czegoś na wymiankę wakacyjną dla tej biduli co to trafiła na mnie:)Ale narazie pomysłu i weny niestety brak.

No dobra dość gadania teraz zostawiam coś do śmiania:)

W szpitalu leży pod tlenem umierający facet. Przychodzi do niego ksiądz, żeby go wyspowiadać. Przysiadł na jego łóżku i mówi:

- Tak, synu, powiedz mi ostatnie swoje grzechy.

- Ch..., ch...

- O przepraszam, widzę, że masz maskę tlenową. Więc masz tutaj kartkę, długopis i napisz. Facet napisał coś i zmarł. Ksiądz bierze kartkę i czyta: "Chamie zejdź z przewodu tlenowego...".

09:34, vilemoo2005
Link Komentarze (12) »
piątek, 25 czerwca 2010
Deszczowo chaszczowo.

 

Witam w nastepny ponury i deszczowy dzionek.

Normalnie za niedługo chyba przyjdzie człowiekowi spleśnieć od deszczu.

Nawet moje balkonowe chaszcze niestety zaczęły chorowac bo brak im niestety słonka do życia.

Od ostatniego razu trochę nabrały masy i ciutkę sie rozrosły.Więc dzisiaj was fotami zamęczę.

Zacznę od ogóreczków którym się troszkę urosły ale potrzebują słoneczka do tego aby pojawiły sie na nich kwiatuszki:)

jak nie to im lampke chyba będe musiała postawić żeby im dac troche słonka:)

Widac już małe pomidorki:)

Pięknie kwitnąca cukinia.

I rzut ogólny.

Jak widać troche zieleniny przybyło:)

Na froncie robótkowym niestety posucha.

Czeka mnie teraz taka kupka:

Kiedy się za nią zabiore nie mam pojęcia.

Mimo,że pechowa dziopina jestem zapisałam się na te śliczności:)

Na koniec dowcipa zarzucam i idę sie deszczowo poobijać.

Podczas burzy śnieżnej w górach zagubiony turysta dostrzega mały drewniany domek. Podchodzi i puka do drzwi.

- Jest tam kto?

- Tak - odpowiada małe dziecko.

- A czy jest twój tatuś?

- Nie, wyszedł, zanim ja wszedłem.

- A mama?

- Nie, wyszła, kiedy wszedł tatuś.

- Dziwna z was rodzina! Nigdy nie jesteście razem?

- Owszem, ale nie tutaj, proszę pana. Tu jest ubikacja!

09:54, vilemoo2005
Link Komentarze (11) »
środa, 23 czerwca 2010
Wypasiony Adwent 5:)

 

Wpadłam zameldować że żyję ale póki co mam hafciarski biometr niekorzystny i w powietrzu unosi się bezwenie.

Co za czasy kurza morda nastały dla mojej szanownej osoby.

W dodatku Szatańskie dziecko postanowiło sie tak bardziej rozchorować przed wyjazdem i niestety jego szanowna dupina przyjmuje serię zastrzyków

No ale liczę na to,że już żadnych numerów mi nie wywinie i nasze wakacjowanie się odbędzie!

Jeśli chodzi o robótki to po wielu męczarniach ,urazach i wylanych potach udało mi się zakończyć pierwszy etap Wypasionego Adwentu.

I tu sie rodzi pytanie zasadnicze czy ten etap to był właśnie łatwiejszy czy ten gorszy:):):)

To sie okażę w etapie 2.

Nie mniej wiem już,że napewno będzie monotonny:)

Zreszta przy wzorku ogólnym po 5 bombce na dole wzór już znałam na pamięć i przy ostatniej  już miałam ochote pizgnąc tym o scianę.:)

No dobra to dzisiaj sesja fotograficzna bo ciężko uchwycić było wszystko:)

Najpierw domowa bezlampowa:

Oraz sesja ogórkowa:)

Jako,że dzisiaj świeci słonko fotki cykłam na balkonie i tu chyba najlepiej wyszedł rzeczywisty kolor:)

Za podpórkę służą własnie ogóreczki:)

Dobra dość tego dobrego:)

No to z hefciarstwa na tyle by było:)

A teraz Szanowne ogłoszenie:)

Jako,że obiecałam nagrodę dla osoby która zostawi 2000 komentarz to poproszę szanowną osobę o Nicku SKALECZKA o podanie danych adresowych na mojego szanownego maila w celu wysłania nagrody ponieważ to własnie owa dziopa zostawiła ten okragły 2000 komentarz!!!!

Dobra to sapadam i gębosmiacza zostawiam!

Zauważyłem mrówkę faraona na blacie w kuchni. Niosła jakiś okruszek. Zagrodziłem jej drogę palcem. Zawróciła. Znowu zagrodziłem. Znowu zawróciła. Potem stanęła w bezruchu. Nie reagowała, więc wziąłem leżącą obok lupę i korzystając z promieni słonecznych postanowiłem trochę ją przysmażyć... Jednak kiedy przykładałem szkło zauważyłem, że coś do mnie pokazuje... Coś tam machała łapkami, ale nie zdołałem dostrzec. One są, wiecie, dość małe. Przetrząsnąłem szuflady i znalazłem mocniejsze szkło. Wtedy stało się jasne, że oto wyciągnęła ona skądś mikroskopijnej wielkości spłachetek papieru czy coś i pokazuje mi, abym na niego spojrzał. Kurde, ależ to było malutkie. Jakbym się nie gimnastykował - nic nie mogłem na nim dojrzeć. Przykryłem mrówkę szklanką i pobiegłem poszukać szkolnego mikroskopu mego syna. Po pół godzinie znalazłem. Wyregulowałem ostrość i powiększyłem obraz. Tak, na karteczce było pismo. Jeszcze powiększyłem. Już prawie widziałem... jeszcze ostrość... jeszcze... jeszcze trochę... uff.. ależ byłem podniecony. Jeszcze... już! Mogę odczytać! Taaa... pięknie...

"POCAŁUJ MNIE W DUPĘ!"

 

10:31, vilemoo2005
Link Komentarze (10) »
piątek, 18 czerwca 2010
Wypasiony Adwent 4:)

 

Witajcie moi mili w słoneczny piąteczek:):)

Jak wiecie pocę Wypasiony Adwent:) ładnie żarło aż się skończyło jak doszło kurza morda do choinki!I tu zaczęły się schody,konwulsje i inne przeszkody!

No kurza morda mało mnie ta choinka nie wpędziła do grobu!

Ale po wylaniu 98647892742854781 litrów potu,po kilku lotach na ścianę ,78 upchnięciach do szafy połamanych 5 igłach nareszcie powstała choinka!!!!!

Na chwilę obecną można rzec śmaiało połowa za mną i najgorsza choinka również za mną:):):)

No to przechodzimy do fot:)

Zaczniemy od całości:

Teraz połóweczki:)

i skraweczki:)

Oraz zabójcza choinka;)

i rzut boczny:):):)

No i tak się przedstawia postęp Adwentowy w czerwcu:):):)

Do końca haftu dużo nie zostało jednak po jego wypoceniu czeka mnie najbardziej żmudna robota ale mam nadzieję że całość wynagrodzi te wylane litry potów ,konwulsje i połamane igły i będzie wyglądało naprawdę fajnie:):)

Zostawiam gębośmiacza i życzę miłego dnia:)

Baba i chłop jadą furmanką po autostradzie.

Nagle wyprzedza ich motocyklista bez głowy, chłop zdziwił się, lecz nie zareagował. Nagle wyprzedził ich drugi motocyklista, także bez głowy... Po kilku następnych podobnych wypadkach, zdziwienie chłopa sięgnęło zenitu i z wielkim trudem zaczął się zastanawiać nad zaistniałą sytuacją. Po chwili kontemplacji klepną się w głowę i krzyczy do baby:

- Ej, stara! Rzuć no tam tę kosę gdzieś wyżej!

No to papapapapapapapappapapapap


 

11:04, vilemoo2005
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Blogi robótkowe-często nawiedzane:)
Inne blogi:)
Wszelkie zamieszczone zdjęcia robótkowe i prywatne typu Chaszcze,pomioty są mojego autorstwa.Natomiast cała reszta między innymi nagłówek,tło i inne gadżety pochodzą z przepastnych zasobów wspaniałego internetu:)
NIE UDOSTĘPNIAM SCHEMATÓW
I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Czasopismo Twórcze Inspiracje - dla poszukujących inspiracji
ZrobiszToSam.com - rękodzieło i porady DIY - wyszukiwarka porad DIY
zBLOGowani.pl
Polskie Rękodzieło - katalog blogów
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
Babcia Vilemoo

Utwórz swoją wizytówkę