RSS
wtorek, 30 sierpnia 2011
Ochota na popcorn:):)

Witajcie moi kochani:)

Ale mnie wczoraj naszła ochota na popcorn:):):)

ło matko nawet sobie nie wyobrażacie jak wielka.

No więc dostałam mega spida aby jak najszybciej go zrobić i w iście błyskawicznym tempie,małom se kopyt nie połamała...... powstał .........................popcorn:

I zbliżonka:)

No taki mały fajny popcorn,super się go pociło.

Jak widać zrobiony został z nici cieniowanych na kanwie jakiejś tam co to zawieruszyła się w szufladzie:)

Tak bardzo mi ten popcorn w oczy wpadł ,że chyba popełnię następne w innych kolorach:)

No to spadam bo obowiązki naczelnego kaszlacza w chałupie wzywają:)

Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu

- Dierżi linu!

Murzyn nie rozumie.

Rosjanin znów rzuca linę, krzycząc : "Dierżi linu!"

Murzyn stoi bez ruchu.

Rosjanin pyta: - Gawari pa ruski?

Cisza.

- Sprechen Sie Deustsch?

Cisza.

- Do you speak English?

- Yes, I do! - odpowiada ucieszony Murzyn

- No to dierżi linu!

10:11, vilemoo2005
Link Komentarze (8) »
piątek, 26 sierpnia 2011
Pszczoła:)

 

Heloł:):):)

Dzisiaj pokażę Wam pszczołę,taką zwykła małą co to tylko bzyczy ,lata koło ucha i miodem z gęby chucha:):):)

No proszę jaka śliczna mała bestia.

Dzisiaj tylko pszczółka co by wstydu  nie było ,że całości jeszcze nie ma.

Bardzo Wam dziekuję za poprzednie komentarze odnośnie uporczywego cherlania mojej szanownej osoby.

Alergie mam tylko na nici metalizowane a Tymi ostatnio nie hefcę.

A tam samo weszło może i samo wyjdzie.

Zapisałam się również na wymiankę u Martusi i innych serdecznie zapraszam do wzięcia udziału:)

 

No to spadywuję:)

 

 

Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina.

- O k***a jego mać!

Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:

- Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje, żebyś przeklinała jak szewc.

A ona: - Siadaj koło mnie, to ci powiem dlaczego...

Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha.

Chłopak zaczął przeklinać:

- Do ch**a wafla! Niech k***s pogryzie!

Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładne i niekulturalnie.

On na to: - Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci.

Babcia usiadła, chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać:

- O w p***ę! S*****olona dola...

Usłyszał to dziadek, który przechodził obok. Mówi do babci:

- Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać.

A ona na to, aby dziadek usiadł koło niej, to mu powie dlaczego.

Dziadek usiadł, a babcia mówi:

- Ta ławka jest świeżo malowana...

 


09:13, vilemoo2005
Link Komentarze (8) »
środa, 24 sierpnia 2011
7 srajnik......

 

Witajcie kochani w tą piękna letnią środę:):)

Zawołał mnie srajnik-czajnik:):):):)

Chodź tu,weź mnie i rób.

No to poszłam,wzięłam i zrobiłam:

I całkiem szybko poszło.

Do finiszu srajnikowego pozostały jeszcze dwa.....

Może też mnie zawołają????????

Dobra spadam zażyć już nie torbę a walizkę leków bo dalej mnie cherlanie trzyma jak w termosie.

Może Wy macie jakieś sposoby na pozbycie się kaszlu suchego????

Bo za niedługo syropów i tabletek w przemyśle farmaceutycznym braknie.

No to buziaki.

No o kawale nie zapomniałam:)

Na zamku króla żył pewien dworzanin. Od lat ogarnięty był obsesją popieszczenia języczkiem ślicznych piersi Królowej. Tylko świadomość kary śmierci połączonej z kastrowaniem powstrzymywała go przed zaspokojeniem swoich żądz. Pewnego razu dworzanin zdradził swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponował pewne wyjście z sytuacji, więc panowie zawarli dżentelmeński układ. Medyk miał użyć swoich wpływów oraz magicznych ziół, aby umożliwić spełnienie marzeń dworzanina, za co ten zobowiązał się zapłacić tysiąc dukatów w złocie. Następnego dnia, medyk jak zwykle przygotował leczniczą kąpiel dla Królowej. Korzystając z chwili królewskiej nieuwagi, wsypał do staniczka szczyptę białego proszku wywołującego uporczywe swędzenie. Kiedy tylko Królowa się ubrała, proszek natychmiast zaczął działać. Nie pomagały żadne maści, swędzenie wciąż narastało na sile. Doszło nawet do obrazy kilku posłów obcych mocarstw. Nieprzystojne drapanie się po biuście odbierało Królowej cały majestat. Król w końcu posłał po medyka. Medyk rzecz obadał dokładnie, a jakże, po czym stwierdził, że tylko specjalny enzym występujący w ślinie, dozowany przez cztery godziny, może wyleczyć uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazały, że jego ślina może być całkiem dobrym lekarstwem. Król natychmiast posłał po dworzanina... Zobowiązany kontraktem medyk, dał dworzaninowi garść antidotum, które ten szybko włożył do ust i udał się do apartamentów Królowej. Przez bite cztery godziny dworzanin używał sobie za wszystkie lata. Kiedy czas minął, dworzanin był kompletnie wyczerpany, a także wyleczony ze swojej obsesji. Następnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzińcu, zgodnie z umową zażądał tysiąca złotych dukatów. Zaspokojony już dworzanin zaczął się wykręcać od zapłaty, wymawiając się niewielkim wysiłkiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk udał się do swojej komnaty, gdzie przygotował następną porcję swędzącego proszku. Rankiem medyk udał się do apartamentów Króla, gdzie wsypał proszek w świeżo wyprane królewskie gacie.

W południe... Król posłał po dworzanina...

09:21, vilemoo2005
Link Komentarze (7) »
piątek, 19 sierpnia 2011
I dalej mnie leń trzyma.....

Witajcie moi kochani:)

Niestety w dalszym ciągu mnie się leń trzyma i nawet bidne kocisko wznosi modły co by ten mój leń sobie już poszedł w cholerę jasną:

Może co jego modły pomogą i pogonią lenia tam gdzie słońce nie dochodzi.

Póki co pokaże Wam co kiedyś na szybko wypociłam z mojego popsutego samplerka który miał być czym innym więc do kompletu do podusi powstał mały przenośny szpilkownik który sobie chadza ze mną do pracy:)

Wiem,że cudo to to nie jest ,nie zawsze wszystko wychodzi ale jak widzę ten uśmiech na łebkach szpilek to cieszę się,że ten bidny samplerek nie skończył w czeluściach mojej szuflady.

No dobra to by było dzisiaj na tyle spadam zażyć dla odmiany worek syropów bo mnie rodzina chce z domu wywalić bo nie mogą słuchać mojego chyrlania...no cóż wcale im się nie dziwię bo sama mam ochotę się z domu wyrzucić bo tez już słuchać tego kaszlu nie mogę.....

No to kawała zostawiam i spadam.......papapapapa

 

Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka. Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.

Mówi do dziadka:

- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!

- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...

- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!

- A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?

09:26, vilemoo2005
Link Komentarze (5) »
wtorek, 16 sierpnia 2011
Leniwie........

Witam wszystkich serdecznie:)

Melduję,że żyję ,ale co z tego że siatka leków się skończyła,jak cherlam se dalej tak jak se cherlałam.

Jakaś masakra normalnie jednym słowem w dodatku mnie niemoc dopadła,leń wlazł pod spódnicę i nawet mi się palcem kiwnąć nie chce i tak naprawdę nie mam co pokazać co wypociłam bo niestety postępy są marniutkie.......

W dodatku mam wyrzuty sumienia że biedny Tutek odłogiem leży .....ech.....

E nie będę Wam tu narzekać tylko pokażę ile udało mi się wypocić 3 obrazka:

Jak widać postępów za wielu nie ma i nawet połowy obrazka nie ma.

Dodatkowo skupiona jestem na pewnej poważnej wymiance i nie ukrywając czasem coś tam dziubnę ale sami wiecie moi mili jak się coś poci bez weny.

No to póki co spadam......

Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:

- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone.

Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek.

Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach.

Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.

- Co tu robisz? - zapytał surowo.

- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że Pan go nie ukarze?

- Nie - odpowiedział kapitan... - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin-Świnoujście-Wolin.

08:43, vilemoo2005
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2
Zakładki:
Blogi robótkowe-często nawiedzane:)
Inne blogi:)
Wszelkie zamieszczone zdjęcia robótkowe i prywatne typu Chaszcze,pomioty są mojego autorstwa.Natomiast cała reszta między innymi nagłówek,tło i inne gadżety pochodzą z przepastnych zasobów wspaniałego internetu:)
NIE UDOSTĘPNIAM SCHEMATÓW
I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Czasopismo Twórcze Inspiracje - dla poszukujących inspiracji
ZrobiszToSam.com - rękodzieło i porady DIY - wyszukiwarka porad DIY
zBLOGowani.pl
Polskie Rękodzieło - katalog blogów
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
Babcia Vilemoo

Utwórz swoją wizytówkę