RSS
środa, 29 września 2010
Kryptonim Nelson 11:)

 

Idąc za ciosem dzisiaj będzie następny koteczek z serii wesołych koteczków:)

No mniej więcej takich jak ten:):):)

Zresztą dzisiejszy wpis jest dedykowany mojej uroczej forumowej Fance no żeby nie było:)

A skoro tytuł jest taki a nie inny dzisiaj 11 Kryptonim wskakuje na bloga:)

Nelson ten świetnie oddaje moje dzisiejsze samopoczucie bo musze Wam powiedzieć,że remont pomału wpędza mnie do grobu.Przy nim to nawet bakstikontury i francowate knoty to pikuś.......

Sama bym się tak poleniła.....

Na koniec zapraszam jeszcze do ZAKŁADKOBRANIA:):):)

 

A dla tych co wymagają dzisiaj uśmiechu na gębusi:) zostawiam dowcipik:)

Sa dwa okopy: niemiecki i polski.

I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:

- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?

- Hmmmm... Moze Hans?

- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wolaja:

- Hans!

- Ja!? - Szwab sie wychylil... JEB! Dostal kulke.

- Hans!

- Ja!? - JEB! Nastepny...

- Hans!

- Ja!? - JEB!

I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:

- Moze my tez tak zrobimy?

- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?

- Moze Zdzichu?

- Ja gut!

I rycza:

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?

- Ja!

- JEB

10:55, vilemoo2005
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 27 września 2010
Kryptonim Nelson 10:)

 

Mimo,że dzisiaj taka paskudna pogoda typowo jesienna ja wpadłam,żeby Wam pokazać słodkiego Majowego Nelsonka:)

Echa a do maja jeszcze tak daleko.........

Za to do odsłony całego kalendarza już tak blisko:)Nawet całkiem blisko:)

A póki co szkoda kłapania na klawiaturze i oto uroczy kocurek:

Tralalala jeszcze dwa:):):):):)

W ramach krótkiego wpisu zostawiam długi gębośmiacz i....

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.

Podszedł do gościa z rybami i mówi:

- Oj, jaka piękna, duża ryba!

Sprzedawca na to:

- Pięknego skurwiela złapałem, co?

Ksiądz się obruszył:

- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!

Sprzedawca wyjaśnia:

- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.

- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.

Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.

Zakonnica:

- O jaka piękna duża ryba.

A ksiądz na to:

- Ładnego skurwiela kupiłem, co?

Zakonnica:

- Ale co ksiądz - takie słownictwo?

A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.

- Aaaa. to rozumiem.

Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.

Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.

- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.

Siostra na to:

- Piękny skurwiel, prawda?

- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.

A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.

Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.

Ksiądz biskup:

- Jaka piękna, duża ryba!

Na to proboszcz:

To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.

Odzywa się zakonnica:

- A ja tego skurwiela skrobałam.

Na to włącza się kucharka:

- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.

Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:

- K*rwa, widzę, że tu sami swoi!


i w ramach remontu śmigam polatać na odkurzaczu:

08:10, vilemoo2005
Link Komentarze (10) »
sobota, 25 września 2010
Kryptonim Nelson 9:)

 

Wtajcie w przepiekną słoneczną jesienną sobotę.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam nastepnego kotka z mego cyklu Kryptonim Nelson.

Jako,że za oknem mamy to co mamy czyli jesień to pora pomyśleć o jakiś wygodnych jesiennych bucikach:)

O na przykład takich wypasionych adidaskach:)

Albo kozaczkach:)

Na wieczór propozycja przepieknych stylowych szpilek:

A na wieczory domowe proponuje cieplutkie kapciuszki:

No a ten biedny malutki kotek z malutkim ptaszkiem nie dość,że bez butów to jeszcze bidulek w deszczu siedzi.

I zbliżonko:

No nastepnym razem trza chyba pomyśleć o ciepłych butach dla tego kotka:)

Na koniec sobotniego wpisu mini dowcipa zostawiam i znikam bo mam szpital w chałupie....Pryszczata angina,Szatański zapalenie gardła:(

Żona do męża:

- Kochanie, włóż od tyłu.

Mąż:

- Żółw.

08:38, vilemoo2005
Link Komentarze (12) »
czwartek, 23 września 2010
Lawendowa wymianka:)

 

Na początek chciałabym podziękować wszystkim za życzenia dla Szatańskiego Domiśmana:):)

 

A jako,że już wszystko poszło i wszystko doszło dzisiaj będzie o wymiance lawendowej:):)

Długo myslałam co by tu wypocić .Zamiast motywu lawendy wybrałam inny motyw ale w kolorze lawendy,żeby nie było,że nawet koloru nie ma.

I tak padło na mój pierwszy przybornik.

Cudo to to nie jest ale może się przydać:)

Zamiast kłapać ozorem sami zobaczcie co wypociłam dla tej biduli co to na mnie trafiła czyli Madziorka.

A w środeczku:

No a biorąc pod uwage,że to cudo nie jest to ja wam za to pokażę prawdziwe cudo które dostałam od Janeczki:):)W ramach wymianki.

Niestety reszta prezentów się nie załapała na fotke ponieważ została pożarta przez moje oszołomy:)

Janeczko bardzo Ci dziękuje za tego cud urody Aniołka!!!!!Jest boski!

I to by było tyle na dzisiaj ponieważ dopadła mnie mega migrena i chadra wstrętna opuścić mnie nie chce!

Kawała zostawiam i spadam....

Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy: - Sieeeeema! Widząc to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia: - Jasiu, natychmiast podnieś ten tornister, wyjdź z klasy i wejdź jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy! Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy: - Haaaaa! K..., nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!

 

10:13, vilemoo2005
Link Komentarze (19) »
wtorek, 21 września 2010
Szatańska Piątka!!!!!!!!

 

5 lat temu o godzinie 8.05 (co by solidarnym z siorą być) na świat przyszło Szatańskie dziecko ,które do dzisiaj jest małym Szatańskim dzieciątkiem mimo swoich 5 lat.Gdybym zaczęła wymieniać jego szatańskie wyskoki pewnie by pojemności na bloxie zabrakło ,zresztą czasem coś tu skrobnę np. na temat jego twórczości malunkowej:):):):)

No nie mniej nie więcej 5 mu pukła:):):)

 

A skoro mowa o dziecku to zostawiam Wam znalezioną w sieci instrukcję korzystania z samochodziku na żetony:):):)

08:45, vilemoo2005
Link Komentarze (16) »
 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Blogi robótkowe-często nawiedzane:)
Inne blogi:)
Wszelkie zamieszczone zdjęcia robótkowe i prywatne typu Chaszcze,pomioty są mojego autorstwa.Natomiast cała reszta między innymi nagłówek,tło i inne gadżety pochodzą z przepastnych zasobów wspaniałego internetu:)
NIE UDOSTĘPNIAM SCHEMATÓW
I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Czasopismo Twórcze Inspiracje - dla poszukujących inspiracji
ZrobiszToSam.com - rękodzieło i porady DIY - wyszukiwarka porad DIY
zBLOGowani.pl
Polskie Rękodzieło - katalog blogów
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
Babcia Vilemoo

Utwórz swoją wizytówkę