RSS
piątek, 31 października 2014
Halloweenowe widzenie czyli problemy ze wzrokiem.....

Witajcie moi kochani.

Wszystkiego bym się dzisiaj spodziewała ale nie tego że akurat dzisiaj w tym dniu czyli dniu halloween dopadną mnie tak okropne problemy ze wzrokiem.

Normalnie patrzę i widzę podwójnie!!!!!!

Hmmm trzeźwa jestem na kacu nie jestem i podwójnie widzę.....

Przetarłam te oczyska i nic dalej widzę podwójnie i to podwójne kościotrupy!!!

Poleciałam przemyć wodą no i co no i nic widzę pdwójne nagrobki!!!!

No mówie Wam jedna wielka masakra.

Zakropiłam te chore oczyska kroplami no i co no i dalej nic bo już same duchy podwójne widzę!!!!

Nie no masakra jak tak dalej podwójnie będę te wszystkie duchy ,zjawy,kościotrupy widzieć to pewnie mi oczyska amputują ......

No to okład na nie zrobiłam i co i dalej ni cholery ,dalej podwójnie widzę!!!!

Kurcze wszystko na to wskazuje że zostałam opętana przez Halloween i stąd te problemy ze wzrokiem .

A teraz pokażę Wam jak podwójnie widzę!!!!

I co też macie problemy z widzeniem?????????????????

Widzicie to co ja widzę :):):):)Też podwójnie widzicie????

Czy rzeczywiście mam ciężką Halloweenowa chorobę podwójnego widzenia:):)

A to ten podwójny obraz :)

Ha ale wiem na bank,że choroby potrójnego widzenia nie będę miała bo mój kochany pieseł Azor tak się zmartwił tym,że podwójnie jego pańcia widzi (chyba sie wystraszył że drugiego pieseła będe widzieć hahaha)że postanowił sie rozprawić z jedynym schematem jaki miałam i rozszarpał go na kawałki:):):):)

Więc więcej tego obrazka autorstwa mojej ukochanej autorki Ursuli Michael w moim wykonaniu nie będzie:):):)

Róznica między nimi to rozmiar kanwy jeden wypocony na 14 drugoi na 16 :)

Aż strach teraz patrzeć żeby znowu podwójnie czegoś nie zobaczyć hihih

 

No to kochani moi do sklikania i zobaczyska :)

 

Przylatuje wampir do swoich kumpli cały we krwi i mówi:

- Widzieliście tę krowę na polu

- Widzieliśmy

- To już jej nie ma

Przylatuje drugi też cały we krwi i mówi:

- Widzieliście tę dziewczynę na ławeczce?

- Widzieliśmy

- To już jej nie ma

Przylatuje trzeci cały we krwi i mówi:

- Widzieliście ten słup obok ławeczki

- Widzieliśmy

- A ja nie widziałem!

12:20, vilemoo2005
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 27 października 2014
Kalendarzowe kiedyś......

Witajcie moi kochani:):)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze na moim szanownym blogu.

Dzisiaj będzie o kalendarzowym kiedyś......

No więc kiedyś :):):)

Już całkiem chwilę temu jak bawiłam sie w obrazki komunijne to w tym samym czasie powstawał inny obrazek co widać na tej fotce którą kiedyś już wklejałam:

Jak widać obrazek komunujny zasłania ten robiony:):)

I wtedy własnie powstał znany już wszystkim kalendarz Lizzy Kate :)

I równiez wtedy miało miejsce pierwsze moje obszycie go koronką i zrobienie z niego zawieszki na wieszaczek.

Zresztą co ja tu dużo pisać będę sami zobaczcie:

Obszycie to tak spodobało sie pewnej kochanej dziopince że teraz wszystkie hafty są wykańczane w ten sposób tak więc za niedługo spodziewajcie się nastepnego podobnego obszycia w innym uroczym hafcie:):)

Haftowało sie nawet całkiem przyjemnie nie było tirów melisy ani innych wspomagaczy hihihi

Z całości jestem wyjątkowo zadowolona a jak wiecie rzadko mi sie to zdaża :):)

Z danych technicznych

Kalendarz autorstwa Lizzy Kate znaleziony w internecie

Kanwa rustico rozmiar 16 wiadomej firmy Z

Nici Jak zwykle DMC

No to uciekam do hefcenia papapapapapa

 

Do taksówki wsiadły dwie paniusie typu "damulka z pretensjami". Po drodze plotkują sobie o tym i o owym.

- To doprawdy okropne, jacy ludzie bywają niekulturalni! Wyobraź sobie moja droga, byłam ostatnio na przyjęciu, gdzie do ryby podano mi nóż do befsztyków!

- O tak, szokujący brak ogłady. Mnie z kolei zaproponowano sherry w kieliszku do szampana!

W tym momencie wtrąca się taksówkarz:

- Szanowne Panie nie wezmą mi, mam nadzieję za złe, że ja tak tyłem do pań siedzę?

09:22, vilemoo2005
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 20 października 2014
Kawa na ławę.....

Witajcie moi kochani czytelnicy!!!!

Dzisiaj wpadłam do Was aby wreszcie postawić kawę na ławę a raczej na ścianę:):)

Jak wiecie ostatni miesiąc mordowałam Wam wszystkim znany haft kawowy.

Nie będe tu pisać jaki cudny i wspaniały to haft itp itd bo by to nieprawda była....

Prawda jest taka,że haft mi nieżle jaja wybrał :):):)

W dodatku jak zobaczyłam jakiego byka zrobiłam to myślałam,że sie pochlastam,pruć nie było sensu ale na szczęscie wyszłam z opresji w miarę cało:)

Co uważniejsi amatorzy kawy na bank zauważą drobną róznicę jaka jest między oryginałem a moim wypocinem.

Ciesze się że ten haft jest już za mną i trafił do swojej prawowitej włascicielki która będzie sobie swoje oko cieszyć.

Tak więc dzisiaj interpretacja moich wypocin:):)

i małe zbliżonko:

Do kompletu został uszyty woreczek na kawę:

No i tak właśnie skończyła się moja przygoda z tym kawowym haftem.Już dzisiaj wiem że choć by mi płacili jak za prezydenta haftu tego po raz drugi nigdy nie popełnię:):)

Z efektu końcowego mimo wszystko jestem zadowolona:):)

Teraz pora trochę jaja zregenerować hihihi i zabieram sie za dużo przyjemniejszy haft:):):)

Z danych techniczych:

Schemat znaleziony w necie

Kanwa rustico rozmiar 16 znanej firmy Z

Nici oczywiście DMC 

Koronka ,nici zdobyte w pasmanterii:):):)

No dobra to lecę bo mnie haft wzywa.......

Neil Armstrong ląduje na Księżycu. Wysiada z lądownika i mówi:

- To jest mały krok dla człowieka, ale duży dla...

Zaraz, co to? Patrzy, a parę metrów dalej pali się ognisko, przy którym siedzi trzech facetów. Rozmawiają i pieką kiełbaski. Okazuje się, że są to Ukrainiec, Egipcjanin i Polak.

- A wy co tu robicie? - pyta zbity z tropu Armstrong

- No, ja akurat doiłem krowę i jak pieprznęło w Czarnobylu, to aż tu doleciałem - mówi Ukrainiec.

- A ja - mówi Egipcjanin - chodziłem po piramidach i tak jakoś mnie przerzuciło.

- No a ty? - pyta Polaka.

- K***a, nie wiem. Z wesela wracam.

09:35, vilemoo2005
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 13 października 2014
I jeszcze jeden Maniek.....

Witajcie dziopy i dziopowie:):)

Dzisiaj miał być wpis kawowy ale się dzisiaj nie uraczymy kawami bo niestety z przyczyn czysto technicznych kawy nie są gotowe a postanowiłam wrócic z gotowymi zalanymi wrzątkiem kawkami.

Więc pomeczę Wam Mańkami a raczej jednym malutkim,tyciutkim Manieczkiem który powstał do pary z Mańkowa kobieciną:)

Misiek to pilny uczen i pewnie same piatki przynosi tak jak własciciel Mańka:)

Hafcik wykonany na kanwie 14 wiadomej firmy Z

Nici też wiadomo jakie a schemat wykopany z neta:):)

Mam nadzieję,że nastepnym wpisem będa już pyszne pachnące i zalane wrzątkiem kawusie:):)

No to tymczsem borem lasem 

papapapapapapa

Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc Zająca i pyta:

- Kto jest królem dżungli.

- Ty,Ty królu! - mówi wystrachany zając.

Lew puścił go i złapał zebrę:

- Kto jest królem zwierząt?

- Ty Lwie. Ty jesteś królem!

- Ok. - Lew puścił zebrę.

Lew dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta:

- Mów kto jest królem zwierząt.

Miś był nie w sosie więc mówi:

- Eee... no...

Na to Lew go walnął raz, drugi i pyta:

- Więc kto jest królem zwierząt?

- No dobra, ty jesteś królem zwierząt.

Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:

- Ty słoń, kto jest królem zwierząt.

Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąbą i gruchnął nim o skały. Wybił mu zęby i połamał kości. Lew otrząsnął się i mówi:

- Kurfa, słoń jak nie wies to sie nie denerfuj......

08:57, vilemoo2005
Link Komentarze (15) »
piątek, 03 października 2014
Mańkowa:):)

Witajcie moi kochani:):)

Ło matko jak mnie tutaj długo nie było.

Kawowa niemoc nastała więc dlatego dzisiaj Wam pokażę przepiekną kobitę Mańka:)

Kiedyś pokazywałam Wam Mańki -Mańki to robocza moja własna nazwa na miśki:):)

Więć dzisiaj szybciutki miskowo Mańkowy wpis:):)

 

 

Z danych technicznych:

Schemat znaleziony na necie

Kanwa wiadomej frirmy Z rozmiar 14 

Nici wiadomo DMC

No to póki co lecę bo kawy mi sie z kuchni wydzierają :):):)

papapapap

Mąż wyjechał na delegacje, więc żona zaprosiła do domu kochanka. Podczas, gdy spółkują rozlega się pukanie do drzwi. Kobieta mówi:

- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.

Okazuje się jednak, ze to drugi kochanek. Zaczynają "bara-bara", a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się wiec zabawiać a tu znów ktoś puka.

- To mój mąż, ukryj się w... (kobieta się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi) tej zbroi. Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:

- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.

Baraszkują dalej a z łazienki wychodzi kochanek nr 2 i mówi:

- Spłuczka już nie przecieka. Biorę 5 zł i uciekam.

Kochankowi nr 3 w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:

- Na Grunwald tędy?

10:27, vilemoo2005
Link Komentarze (14) »
Zakładki:
Blogi robótkowe-często nawiedzane:)
Inne blogi:)
Wszelkie zamieszczone zdjęcia robótkowe i prywatne typu Chaszcze,pomioty są mojego autorstwa.Natomiast cała reszta między innymi nagłówek,tło i inne gadżety pochodzą z przepastnych zasobów wspaniałego internetu:)
NIE UDOSTĘPNIAM SCHEMATÓW
I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Czasopismo Twórcze Inspiracje - dla poszukujących inspiracji
ZrobiszToSam.com - rękodzieło i porady DIY - wyszukiwarka porad DIY
zBLOGowani.pl
Polskie Rękodzieło - katalog blogów
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
Babcia Vilemoo

Utwórz swoją wizytówkę